Co słychać w Sejmie

Mimo, że posłowie mają duży wpływ na życie przeciętnego Kowalskiego, okazuje się, że Polacy nie mają pełnej wiedzy o czym najczęściej mówi się w Sejmie, a jakie tematy poruszane są bardzo rzadko lub nawet wcale. 

 

Serwis PracujaDlaCiebie, monitorujący prace Sejmu, prześledził ponad 9 tysięcy słów, które najczęściej pojawiają się w czasie posiedzeń Sejmowych. – Z analizy wynika, że posłowie najwięcej rozmawiają o budżecie Państwa i zdrowiu, co związane jest z uchwalanymi w tym zakresie ustawami. Do najrzadziej wypowiadanych wyrażeń należą sprawy rodziny, mieszkania i żywności, w tym żywności GMO.

Przy tematach, związanych z budżetem pojawiają się najczęściej sprawy gospodarki, ekonomii i finansów. Jeśli przejrzeć stenogramy z posiedzeń Sejmu to można zauważyć, że dominują określenia o nacechowaniu negatywnym, takie jak: deficyt, zadłużenie, kryzys, ekonomicznie czy drogo. Natomiast słowa, które kojarzą się pozytywnie, czyli: dofinansowanie, dochód, inwestycje czy zarabianie występują stosunkowo rzadko.

Drugim, najczęściej poruszanym zagadnieniem na sejmowych posiedzeniach jest zdrowie. W jego kontekście padają takie zwroty, jak lekarz, zdrowotny, lecznicze, choroba, zabiegi. Ta tematyka pojawia się tak często ze względu na styczniowe kontrowersje wokół Ustawy o refundacji leków.

Dużą część obrad sejmowych zajmuje sprawa samorządów terytorialnych oraz spraw unijnych i europejskich. Nieco mniej mówi się o firmach, pracownikach, rencistach i emerytach. Tutaj padają takie wyrazy, jak przedsiębiorcy, praca, zatrudnieni, bezrobocie, dyrektorzy. Kolejnymi zagadnieniami  są sprawy edukacyjne, a tu nauka, szkoła, studia i 6-latki. W Sejmie porusza się również sprawy armii, wojska i żołnierzy oraz infrastruktury.

Do najrzadziej wypowiadanych wyrażeń, oprócz spraw związanych z rodziną i żywnością, należą energetyka, górnictwo, a także środowisko, ekologia i zwierzęta.

 Źródło: PracujaDlaCiebie 

Komentarz w tym Artykule