Informacje IPR

Radomszczanie nie mają wątpliwości co do słuszności wybudowania ronda na skrzyżowaniu ul. Krakowskiej i Targowej. Te pojawiły się zaś w przypadku ronda, które Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zamierza wybudować przy ul. Brzeźnickiej.

Według radnego Radosława Pigonia, rondo przy Brzeźnickiej nie będzie służyć miastu."- Pomoże tylko GDDKiA usprawnić drożność na odcinku Brzeźnicka, Krakowska, Przedborska i Mickiewicza" - uważa. Pigoń dodaje, że przysporzy ono miastu wiele kłopotów: - Sprzed domu kultury i szkoły językowej zniknie 90 miejsc parkingowych. Już teraz mieszkańcy mają problem z zaparkowaniem w centrum. A co będzie się działo jak parkingów ubędzie?

Radomszczanie widzą w rondzie także zagrożenie dla uczniów z pobliskiego Zespołu Szkolno-Gimnazjalnego nr 2.
-"Przy szkole drastycznie zwiększy się ruch. Kierowcy zjeżdżający z wiaduktu zamiast jechać do Krakowskiej, a potem w skręcać w Targową, skręcą od razu na rondzie w Piłsudskiego. Ciekawe w jaki sposób inwestor zapewni dzieciom bezpieczeństwo?"- pytają rodzice.

Dyrekcja szkoły jest jednak spokojna o uczniów. - Mam nadzieję, że dzieci i młodzież nie ucierpią na tej inwestycji. Liczę, że władze miasta i GDDKiA zadbają o każdy szczegół - mówi dyrektor Ewa Krysiak-Ciszewska. Dyrektor planuje wprowadzić jednak pewną zmianę. -"Dla bezpieczeństwa furtka powinna wychodzić na PZU"- sugeruje.

Kolejny minus ronda, zdaniem radomszczan, to wprowadzenie dodatkowego ruchu do centrum. Z Brzeźnickiej będzie można bowiem skręcić także w drugą część ul. Piłsudskiego, czyli tę sąsiadującą m.in. z księgarnią.
-"W innych miastach likwiduje się ruch w centrum na rzecz deptaków. A u nas, w zabytkowym centrum, natężenie ruchu wzrośnie"- krytykuje rondo pani Agnieszka z Radomska.

Jedyny plus, jaki radny Pigoń widzi w rondzie, jest taki, że umożliwi ono dojazd do działek inwestycyjnych przy Brzeźnickiej, do których obecnie nie ma zjazdu z wiaduktu. -"Czy w tym wszystkim nie ma "drugiego dna"? Bez drogi dojazdowej te działki warte są tyle co łąka, a z drogą będzie można sprzedać je drożej"- mówi. Warto zaznaczyć, że radni nie mieli nic do powiedzenia w sprawie ronda. Tylko zaopiniowali projekt GDDKiA. Gdyby tego nie zrobili, to, jak wielokrotnie podkreślał Jacek Szkup, dyrektor radomszczańskiej GDDKiA, rondo i tak by powstało.
-"Pozwoliliśmy na nie w zamian za pomoc przy budowie ronda przy Targowej i Krakowskiej. Zażądaliśmy także, by GDDKiA zrobiła coś z Brzeźnicką, tj. by ta stała się bezpieczna, bo jest najbardziej niebezpieczna w województwie"- przypomina Pigoń.
-"Ciekawe, czy gdyby GDDKiA chciała zrobić rondo na Placu 3 Maja, to też byśmy nic nie mieli do powiedzenia. I w centrum powstało by piękne, duże rondo…"- denerwują się radni.
Ireneusz Domagalski, naczelnik radomszczańskiej drogówki, jest przekonany, że rondo przyczyni się do rozładowania ruchu, zwłaszcza w dni targowe: - Dzięki niemu łatwiej będzie przejechać z jednej strony miasta na drugą.

Tymczasem dyrektor Szkup przekonuje, że to ważna inwestycja, na której radomszczanie na pewno zyskają. - Samochody powyżej 5 ton nie będą wjeżdżać z ronda do centrum - zapewnia. Szkup twierdzi, że ruch w centrum się nie zwiększy, bo auta z Żeromskiego będą mogły wyjeżdżać na rondo. -"Nie pojadą już więc na około ulicą Mineralną między parkami"- dodaje. Urzędnicy z magistratu tłumaczą zaś, że rondo opracowali fachowcy i trzeba im zaufać.
-"Na przebudowę Mineralnej, Krakowskiej i Przedborskiej ludzie też narzekali. A teraz wszystkim jeździ się dobrze"- mówi Sławomir Przybyłowicz z Urzędu Miasta Radomska.

Źródło: Urząd Miasta