
Strażnicy miejscy cieszą się coraz większym zaufaniem łodzian - wynika z danych, które przedstawił we wtorek na komisji ładu społeczno-prawnego komendant Paweł Lipski.
W tym, by zaufanie jeszcze wzrosło, mają im pomóc dodatkowe kompetencje, np. użycie jako środka przymusu bezpośredniego... konia i możliwość wystawienia mandatu żebrakom, osobom wywożącym odpady do lasu i pijącym alkohol w sklepie.
- W ciągu dwóch lat liczba zgłoszeń różnych spraw przez mieszkańców wzrosła z 16 tys. do 40 tys. Wzrosła też dwukrotnie liczba wystawianych mandatów, a liczba strażników niemal się nie zwiększyła - mówi Paweł Lipski.
Komendant straży miejskiej wyliczył także nowe kompetencje, jakie uzyskała po zmianie przepisów jego formacja, a które dotychczas przysługiwały tylko policji:
• konie służbowe i paralizatory zostały wpisane obok psów jako środki przymusu bezpośredniego
• strażnicy mogą używać niebieskich sygnalizatorów na swoich pojazdach, tzw. kogutów
• mogą nakładać mandaty za śmiecenie i wywożenie odpadów do lasów
• mogą wystawić mandat osobie, która będzie spożywała alkohol w sklepie lub jego pobliżu
• mogą karać, gdy właściciel nie zaszczepi psa przeciwko wściekliźnie
• mogą wystawić mandat, gdy ktoś nie wymieni na czas dowodu osobistego
• mogą karać za żebractwo i nakłanianie do niego.
Źródło: Dziennik Łódzki
